VinylStock · nota wydawcy
Kto stoi za VinylStock
Jednoosobowa firma, powiedziane wprost
VinylStock buduje ToruAI — Tomasz Pijanowski TORU z Wrocławia. Nie jest to startup z rundą finansowania ani zespół dwudziestu osób. Jedna osoba pisze ten kokpit, odbiera zgłoszenia z formularza i odpowiada na maile.
Mówimy o tym na wstępie, bo przy narzędziu, któremu powierza się cały stan magazynowy, to pierwsze uczciwe pytanie: kto to utrzyma. Odpowiedź brzmi — ta sama osoba, która to napisała, i dlatego pilotaż jest ograniczony do pięciu sklepów.
Skąd wziął się pomysł
Z rozmów ze sprzedawcami winyli, którzy prowadzą sprzedaż równolegle na Discogs i Allegro. Wszystkie zaczynały się tak samo: płytę trzeba wystawić dwa razy, przecenić dwa razy, a kiedy schodzi na jednym kanale — pobiec zdjąć ją z drugiego, zanim kupi ją ktoś jeszcze.
Przy stu płytach to irytacja. Przy kilkuset — wieczory. VinylStock nie jest odpowiedzią na trend, tylko na tę konkretną robotę.
Jak pracujemy w pilotażu
Pięć sklepów wchodzi za darmo i ma bezpośredni wpływ na kolejność prac — jeśli coś boli bardziej niż to, co akurat budujemy, zamieniamy to miejscami. W zamian prosimy o szczerą rozmowę wtedy, kiedy coś nie działa.
Nie ma tu zobowiązania na rok ani wdrożenia na tydzień. Podpinasz konto Discogs i Allegro, my zaciągamy katalog, a Ty oceniasz, czy oszczędza Ci to czas.
Kontakt
Najprościej mailem: tomek@toruai.com. Odpisuje człowiek, nie formularz zgłoszeniowy.